Październikowy raport Forum Obywatelskiego Rozwoju nie pozostawia w tej kwestii złudzeń. Wskazuje na 11 ustaw, których celem było ograniczenie uprawnień samorządu i centralizacja państwa. I podkreśla, że pod nowymi projektami zwykle podpisywała się grupa 30 posłów, m.in. Joanna Borowiak, Szymon Giżyński, Lech Kołakowski, Bernadeta Krynicka, Wojciech Skurkiewicz czy Sylwester Tułajew. Wielu z nich to parlamentarzyści pierwszej kadencji.

Antysamorządowy galop

PiS uderza w samorządy, jak wskazują autorzy opracowania, wedle względnie jednolitej metodologii. Aż dziewięć z 11 godzących w samorządy ustaw zostało przyjętych jako inicjatywy poselskie. W podobny sposób Sejm przyjmował np. ustawy sądowe, ale w tym przypadku istotne jest, że udawało się ominąć konieczne w przypadku projektów rządowych konsultacje w Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego. To ciało regulujące relacje rząd – samorząd w przedpisowskich latach odgrywało istotną rolę w procesie legislacyjnym.

Pozostało 84% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej