Falenta prawomocnie skazany jako sprawca afery podsłuchowej (2,5 roku pozbawienia wolności) od maja walczy o to, by nie pójść do więzienia. Jego obrońcom już kilka razy udawało się odwlec termin wykonania kary. Falenta przechodził w tym czasie kolejne badania specjalistyczne. Równolegle jego pełnomocnicy wystąpili o kasację wyroku do Sądu Najwyższego. Chcą, by karę wstrzymano do czasu jej rozpatrzenia (terminu kasacji jeszcze nie ma).

SN raczej nie widzi podstaw do uchylenia wyroku

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej