Na wyczerpujące komentarze jeszcze za wcześnie, relacji z Polski nie przesłali wszyscy akredytowani w Warszawie korespondenci. Ci, którzy to już zrobili, piszą, że sytuacja w Polsce po wyborach samorządowych jest skomplikowana.

Depesza agencji Associated Press, którą publikują media w USA, podkreśla, że ogólne poparcie dla PiS określanego jako „populistyczna partia, która nieustannie ściera się z instytucjami Unii Europejskiej”, było mniejsze niż w wyborach parlamentarnych w 2015 r. – To rozczarowujące dla partii, która w sondażach osiągała 40 proc. poparcia i miała nadzieję na zwiększenie władzy. Zamiast tego może mieć problemy ze znalezieniem koalicjantów – pisze agencja, podkreślając, że na PiS głosowała polska prowincja, gdzie „polityka socjalna PiS przyniosła największy efekt”. – Duże miasta poparły proeuropejską opozycję. AP pisze też o wyższej frekwencji i kolejkach do lokali wyborczych.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej