Sędzia Łączewski w marcu 2015 r skazał na trzy lata więzienia szefów CBA Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika za przekroczenie uprawnień przy prowokacji w tzw. aferze gruntowej. Od tamtej pory był wielokrotnie atakowany przez polityków PiS. W lipcu rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska powiedziała: "Chcemy, aby już nigdy więcej nie było sędziów na telefon, żeby nie było sędziego Łączewskiego i innych, którzy mają pewne karty, których nie powinien mieć sędzia orzekający wydający sprawiedliwe wyroki”.

Sędzia zapytał KRS, jakie zamierza podjąć kroki w związku z tymi słowami:

"Zwracam się z prośbą o udzielenie informacji jakiego rodzaju działania zamierza podjąć Krajowa Rada Sądownictwa, która zgodnie z art. 186 ust. 1 Konstytucji RP stoi na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów" – napisał sędzia Łączewski w piśmie do Leszka Mazura, przewodniczącego KRS.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej