Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej zawiesił działanie części ustawy o Sądzie Najwyższym, która umożliwia usuwanie z niego najstarszych sędziów. Obóz rządzący wykorzystał do tego wiek emerytalny, który obniżono z 70 do 65 lat. A prezydent Andrzej Duda zapewnił sobie prawo do decydowania, którzy sędziowie mogą orzekać dłużej.

Trybunał Sprawiedliwości nakazał przywrócenie do pracy wszystkich sędziów SN, których prezydent wysłał już na przymusową emeryturę. Zablokował obsadzenie ich miejsc. Wstrzymał także powołanie nowego pierwszego prezesa SN na miejsce prof. Małgorzaty Gersdorf.

Orzeczenie zapadło w piątek na wniosek Komisji Europejskiej, która wcześniej zaskarżyła do TSUE przepisy umożliwiające usuwanie sędziów z SN. Do skargi Komisja dołączyła wtedy wniosek o szybkie nałożenie na Polskę środków tymczasowych. Wniosek został właśnie zaakceptowany przez Trybunał. Na ostateczną decyzję unijnych sędziów w sprawie skargi KE przyjdzie nam jeszcze poczekać.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej