Pierwszym działaniem była słynna ustawa o IPN, która podważyła relacje Polski ze Stanami Zjednoczonymi oraz Izraelem, narażając nasz kraj na zarzut podważania prawdy o Holocauście. Drugi przypadek to próba podważenie traktatów europejskich i – de facto – wyprowadzenia Polski z systemu prawnego Unii Europejskiej.

Opozycja grzmi, że Ziobro swoim wnioskiem do Trybunału Konstytucyjnego robi wstęp do polexitu. I ma do tego pełne prawo. Jakże bowiem można inaczej tłumaczyć wniosek, aby polski Trybunał Konstytucyjny (mający w składzie sędziów dublerów) orzekł, czy art. 267 traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej jest zgodny z konstytucją w zakresie pytań prejudycjalnych dotyczących ustroju i kształtu instytucji sądowniczych?

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej