Jak postrzega Polskę Hollywood?

Nie najlepiej, o czym można się przekonać, czytając wywiad Artura Zaborskiego z Yolą Czaderską-Hayek w kwartalniku „Przekrój". - Nie jest łatwo być Polakiem w Hollywood, bo Polska nie kojarzy się dobrze. Możemy mówić i myśleć, co chcemy, ale nadal utożsamia się nas z antysemitami. To jest wielki wstyd i wielkie zaniechanie, że sobie na to pozwoliliśmy, bo przecież Fabrykę Snów zbudowali Żydzi wywodzący się z Polski! - podkreśla Czaderska-Hayek w wywiadzie zatytułowanym „Zbyt normalni na Hollywood". - Mogliśmy być uważani za ojców kinematografii, ale nie zrobiliśmy użytku z tego, że choćby bracia Warnerowie, założyciele wytwórni Warner Bros. Urodzili się nad Wisłą, tak jak Samuel Goldwyn, jeden z twórców studia Metro-Goldwyn-Mayer, czyli słynnego MGM, i Mark Dintenfass, tarnowianin, który kładł podwaliny pod wytwórnię Universal. Pozwoliliśmy światu o tym zapomnieć i sukcesywnie pracowaliśmy na opinię antysemitów. Zmarnowaliśmy ogromny potencjał.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej