W czwartek odbyła się pierwsza rozprawa w warszawskim sądzie okręgowym. Sprawę prowadzi sędzia Krzysztof Świderski, oddelegowany tu z sądu rejonowego (co oznacza, że decyzją ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro może w każdej chwili tam wrócić).

Pełnomocnik telewizji mec. Bartłomiej Braun zadał Waldemarowi Sadowskiemu tylko jedno pytanie: czy TVP kiedykolwiek pokazała materiał o nim samym.

– Jeszcze nie – odparł Sadowski. – Ale czuję się ich adresatem jako wyborca.

Taka jest teza pozwu Sadowskiego: od początku 2016 r., czyli od kiedy telewizją publiczną zarządza Jacek Kurski, nominat PiS, TVP codziennie manipuluje faktami w interesie partii rządzącej, by jak najdłużej utrzymać ją u władzy. – Poprzez „Wiadomości” władza przemawia do mnie jako do wyborcy i mówi tak, by mnie przekonać do głosowania na PiS – tłumaczył Sadowski.

TVP narusza godność 

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej