W galerii Dobro Miejskiego Ośrodka Kultury w Olsztynie otwarto nową wystawę. To prezentacje młodych artystów stworzone wspólnie z mieszkańcami miasta w ramach artystycznego happeningu.

Wyróżniają się dwie prace. Na jednej przedstawiono przypominającego nasze godło orła z fallusem. Na drugiej – kobietę schodzącą z krzyża z bokiem przebitym penisami.

W Olsztynie zawrzało. Lokalni politycy Prawa i Sprawiedliwości obwieścili, że prace obrażają ich uczucia patriotyczne oraz religijne. Jeden z nich – Radosław Nojman – nazwał malowidło z orłem „profanacją symbolu narodowego”. I zapowiedział, że będzie się ubierał na czarno. – Dopóki te malowidła nie zostaną przynajmniej zasłonięte. To wyraz mojej żałoby, że takie rzeczy dzieją się w takim radosnym roku – mówił, nawiązując do 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości. A partyjni koledzy Nojmana ogłosili, że wyrażą swój protest podczas uroczystej sesji rady miasta.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej