Sąd w Madrycie ma wątpliwości w sprawie wydania Polsce hiszpańskiego obywatela objętego Europejskim Nakazem Aresztowania (ENA). Wysłał w tej sprawie specjalne pismo do Sądu Okręgowego w Rzeszowie. „Wyborcza” jest w posiadaniu dokumentu. Pismo zawiera wiele pytań, na które musi odpowiedzieć polski sąd w terminie nie dłuższym niż 10 dni. Od odpowiedzi na cztery z nich zależy, jaką decyzję podejmą Hiszpanie.

Co to oznacza w praktyce? – Że jesteśmy na wylocie z elitarnego klubu zachodniej kultury prawnej, w której sądy sobie wzajemnie ufają – komentuje jeden z sędziów. Na razie brak zaufania dotyczy ENA, czyli uproszczonego sposobu wydawania sobie obywateli w ramach UE. Ale niewykluczone, że sądy w innych państwach członkowskich zaczną mieć podobne wątpliwości w sprawach cywilnych: rozwodów, opieki nad dziećmi czy w sprawach o odszkodowania. To oznaczałoby załamanie się współpracy sądowej w relacjach z Polską.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej