„Polsko, oddaj mi tatę!”, „Minister MSWiA Joachim Brudziński. Czy masz sumienie?”, „Deportacja Azamata Bajdujewa to wstyd dla Polski” - transparenty z takimi hasłami trzymały przed bramą ministerstwa dzieci Azamata Bajdujewa.

34-latek został deportowany z Polski 31 sierpnia na podstawie decyzji wydanej przez ministra spraw wewnętrznych Joachima Brudzińskiego. O jej wydanie wnioskowała wcześniej Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Uznała, że mężczyzna jest niebezpieczny i może prowadzić w Polsce działalność terrorystyczną lub szpiegowską.

Pozostało 80% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej