Po wygranych wyborach PiS niezwłocznie zabrało się do reformowania edukacji powołując się na wolę społeczeństwa. A konkretnie na sondaż IBRiS, w którym ze stwierdzeniem, że „należy zlikwidować gimnazja i przywrócić system 8-letniej podstawówki”, zgadzało się aż 67,9 proc. badanych.

Ale im bliżej było reformy tym gimnazja zaczynały się nam bardziej podobać. W połowie listopada 2016 r. w badaniu Millward Brown dla RMF FM już 42 proc. Polaków było przeciw reformie PiS (nawet co czwarty wyborca tej partii). Miesiąc później w sondażu dla „Faktów” TVN – przeciw było już 44 proc. A w tym samym czasie w sondażu dla OKO.press (IPSOS) reformę w wersji od 1 września 2017 r. popierała już tylko jedna trzecia badanych (27 proc. uważało, że „powinna zostać przesunięta o rok i przedyskutowana”). Przeciw byli zwłaszcza mieszkańcy dużych miast, lepiej wykształceni i przede wszystkim młodzi, którzy sami uczyli się w gimnazjach.

To jeden z tekstów, do których dostęp mają tylko nasi stali Czytelnicy

Twoje sprawy, nasza praca. Subskrybuj za pół ceny i czytaj Wyborcza.pl

Wyborcza.pl to dziennikarze w całej Polsce. Piszemy o tym, co ważne dla Ciebie, Twojej okolicy, Polski i świata. Zyskaj dostęp do tej codziennej porcji niezbędnych informacji.