"Z neogotyckiego ratusza w Słupsku zmniejszył zadłużenie, zwiększył transparentność i postawił na zrównoważony rozwój. Gościom serwuje się wodę z kranu, a nie z plastikowych butelek. Pod przewodnictwem Biedronia dwunastu polskich burmistrzów stworzyło sieć 'postępowych miast' zajmujących się problemami od wyludnienia do zanieczyszczenia powietrza. W Polsce to wciąż rewolucyjne sprawy" - wyjaśnia czytelnikom brytyjski "The Economist" w ostatnim papierowym wydaniu.

"Słupsk stał się polskim Las Vegas - mówi Robert Biedroń, burmistrz, który związał węzłem małżeńskim już 140 par. Biedroń, zadeklarowany gej - w polskiej polityce to wciąż rzadkość - nie może jeszcze poślubić swojego partnera" - pisze magazyn i dodaje, że równie nietypowe w polskiej polityce jest bycie niewierzącym.

Krytykuje PiS, brak mu sympatii do PO

Zdaniem tygodnika wizja Polski Biedronia to wizja kraju, w którym nikt nie jest pozostawiony sam sobie, a sam obecny prezydent Słupska - w Polsce podzielonej pomiędzy zwolenników i krytyków PiS - jest doskonale świadomy swojej siły do dzielenia lub łączenia, co pokazał m.in., kiedy obrażany przez mężczyznę w koszulce z napisem "Zakaz pedałowania", zaprosił go do zrobienia sobie wspólnego zdjęcia.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej