Nowy podział dyscyplin naukowych jest częścią większej reformy nauki i szkolnictwa wyższego, którą przeprowadza minister Gowin. Latem przyjęto kluczową ustawę w tej sprawie, nazywaną ustawą 2.0 lub "konstytucją dla nauki", a rozporządzenie o dyscyplinach jest jej konsekwencją.

– Postulaty w sprawie zmian na liście dyscyplin wystosowywały międzynarodowe grona ekspertów i część środowiska naukowego – mówił w czwartek na konferencji prasowej poświęconej nowemu podziałowi minister Gowin. – Dyscypliny w Polsce były dotąd wyjątkowo rozdrobnione. Część powstała w sposób sztuczny, jako efekt lobbingu grup naukowców, którzy chcieli mieć wpływ na redystrybucję środków, ale i awans młodych naukowców.

8 dziedzin, 47 dyscyplin

Gowin podkreślał, że łączenie dyscyplin ma wpłynąć na interdyscyplinarność i umiędzynarodowienie naszej nauki. Nowy system ma być bardziej kompatybilny z nauką światową, a ministerstwo wzorowało się na podziale obowiązującym w Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (wyróżnione są w nim 42 dyscypliny).

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej