– Spotkanie trwało pół godziny. To premier Mateusz Morawiecki przyjechał do prof. Małgorzaty Gersdorf. Rozmowa odbyła się w gabinecie pierwszej prezes. Nie będziemy ujawniać szczegółów rozmowy. Taka jest prośba uczestników spotkania i ja ją szanuję  – mówi rzecznik Sądu Najwyższego sędzia Michał Laskowski. - Nasz komunikat po spotkaniu jest następujący: prof. Gersdorf podtrzymuje swoją ocenę ostatnich zmian w SN oraz stanowisko, że jest pierwszym prezesem SN – dodał.

Nikt nie spodziewał się wizyty Morawieckiego 

Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że kierownictwo Sądu Najwyższego było bardzo zaskoczone propozycją premiera. Jego kancelaria skontaktowała się z SN wczoraj „w ostatniej chwili” i poinformowała, że Morawiecki chce się spotkać z Gersdorf.

Premier stawił się w SN po godz. 8. Miał przyjechać sam, ale do SN wkroczył z dwoma prawnikami z KPRM (wśród nich miał być dobrze znany Gersdorf jej dawny student). Zaskoczona pierwsza prezes poprosiła na spotkanie jednego z sędziów SN. Według naszych nieoficjalnych informacji był nim Dariusz Dończyk.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej