O losie KRS przesądziło głosowanie na nadzwyczajnym posiedzeniu Europejskiej Sieci Rad Sądownictwa zwołanym w poniedziałek w Bukareszcie. Uczestniczyli w nim przedstawiciele rad sądownictwa z 22 państw Europy. W głosowaniu większość opowiedziała się za wnioskiem zarządu ENCJ o zawieszenie członkostwa Polaków.

Każdemu członkowi ENCJ przysługuje sześć głosów. Za zawieszeniem KRS oddano 100 głosów przy sześciu głosach przeciwnych i dziewięciu wstrzymujących się. Głosowanie było niejawne, ale wynik wskazuje na to, że tylko przedstawiciel KRS był za niezawieszaniem polskiej Rady.

"Wyczuwało się, że to smutny dzień, bo KRS była jednym z założycieli ENCJ. Jej przedstawiciele zawsze cieszyli się szacunkiem i mieli duży wkład w prace naszej organizacji" - napisała ENCJ w oświadczeniu.

Radę zawieszono, bo nie spełnia już podstawowego warunku, który - zgodnie ze statutem organizacji - muszą spełniać wszyscy jej członkowie. „Nie jest instytucją niezależną od władzy wykonawczej oraz ustawodawczej i co za tym idzie – nie gwarantuje już, że będzie wspierać sądownictwo w misji niezależnego sprawowania wymiaru sprawiedliwości” - uznał w sierpniu zarząd ENCJ. Stanowisko zarządu poparło w poniedziałek zgromadzenie ogólne.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej