Magdalena Kołodziej, prokurator z Prokuratury Okręgowej w Warszawie, zasłynęła ostatnio umorzeniem śledztwa w sprawie pobicia kobiet blokujących Marsz Niepodległości w Warszawie. Jak ustalili reporterzy RMF FM, śledztwo umorzono bez przesłuchania sprawców ani ich identyfikacji.

CZYTAJ TAKŻE: Były kopane i opluwane za blokadę Marszu Niepodległości. Prokuratura umorzyła: "To nie pobicie, to okazanie niezadowolenia"

Przypomnijmy: na trasie Marszu Niepodległości 11 listopada 2017 r. usiadło 13 kobiet, aby zamanifestować sprzeciw wobec nacjonalistycznych haseł jego uczestników. Były brutalnie bite, kopane, opluwano je. Jedna została uderzona w głowę i straciła przytomność. Prokurator Kołodziej umorzyła śledztwo mimo mocnego materiału dowodowego, w tym nagrań wideo.

Zamiarem napastników "okazanie niezadowolenia"

W uzasadnieniu stwierdziła m.in., że „zamiarem atakujących nie było pobicie pokrzywdzonych, lecz okazanie niezadowolenia”. I że umiejscowienie „obrażeń wskazuje, że przemoc ze strony napastników nakierowana była na mniej newralgiczne części ciała”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej