Ewa Ivanova: Czy prezydent miał prawo podejmować decyzję w sprawie przejścia siedmiu sędziów SN w stan spoczynku? Przecież SN zadał Trybunałowi Sprawiedliwości UE pytania w tej sprawie i zawiesił skutki odpowiednich przepisów ustawy o SN.

Piotr Bogdanowicz: Prezydent powinien się od tego powstrzymać. Wśród zawieszonych przepisów jest też przepis mówiący o tym, że prezydent stwierdza datę przejścia sędziego SN w stan spoczynku.

Kancelaria sugerowała, że brak zgody prezydenta na dalsze orzekanie oznacza, że sędzia odchodzi z mocy ustawy na emeryturę.

– Z punktu widzenia prawa unijnego czynności prezydenta nie są skuteczne. Przepis stanowiący podstawę odesłania sędziów został zawieszony. Podobnie jak przepis dotyczący stwierdzenia przez prezydenta przejścia sędziów na emeryturę. Nie mam wątpliwości, że postanowienie SN o zawieszeniu skutków ustawy dotyczy sędziów, w sprawie których zadano pytanie TSUE, czyli np. sędziego Jerzego Kuźniara. A właśnie to nazwisko pojawia się wśród nazwisk siedmiu sędziów, którzy zdaniem prezydenta przeszli w stan spoczynku. Pan prezydent popełnił w tym przypadku poważny błąd.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej