Rozmowa z gen. Mirosławem Różańskim, byłym dowódcą generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych

Paweł Wroński: Minister obrony Mariusz Błaszczak powołał do istnienia czwartą dywizję Wojska Polskiego. Mówił, że w ten sposób zapewnione będzie bezpieczeństwo Polski wschodniej. Cieszy się pan?

Gen. Mirosław Różański: Nie, wcale się nie cieszę. Uważam to za propozycję irracjonalną. Sam gest utworzenia nowej dywizji nie jest dla mnie działaniem strategicznym, ale populistycznym gestem przedwyborczym.

Pozostało 93% tekstu
Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej