Przemysław Radzik, zastępca rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych, wezwał na przesłuchanie – w charakterze świadka – sędzię Ewę Maciejewską z Łodzi. To ona po koniec sierpnia zadała pytanie prejudycjalne Trybunałowi Sprawiedliwości UE. Pytała o zgodność z unijnymi przepisami ostatnio wprowadzonych zmian w postępowaniach dyscyplinarnych. Polityk – minister sprawiedliwości i zarazem prokurator generalny – uzyskał niemal nieograniczoną władzę w postępowaniach dyscyplinarnych wobec sędziów. Sędzia Sądu Okręgowego w Łodzi obawia się, że jeśli w prowadzonej przez siebie sprawie wyda wyrok niekorzystny dla skarbu państwa, narazi ją to na postępowanie dyscyplinarne.

Z dokumentu, do którego dotarła "Wyborcza", wynika, że rzecznik prowadzi postępowanie wyjaśniające „w sprawie ograniczenia niezawisłości orzeczniczej" łódzkiej sędzi.

„Z uwagi na realia tej sprawy uznałem, że zachodzi konieczność przesłuchania Pani w charakterze świadka” – napisał rzecznik Radzik. Sędzia ma się stawić na Rakowieckiej w Warszawie (główni rzecznicy dyscyplinarni urzędują w siedzibie KRS na na tej ulicy) 20 września.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej