Portal podaje, że zastępca rzecznika dyscyplinarnego sądów powszechnych dał sędziom 14 dni na złożenie wyjaśnień dotyczących ich udziału w programach telewizyjnych i radiowych. 

Według OKO.press w przypadku Przymusińskiego chodzi o występ w TVN 24, gdzie 20 sierpnia nazwał wybory kandydatów do Sądu Najwyższego (dokonuje ich KRS) "konkursem piękności". Tuleya ma zaś odpowiedzieć za "Fakty po Faktach" z lipca 2018, gdzie dał do zrozumienia, że nowa KRS została wybrana niezgodnie z konstytucją. Innym zarzutem jest też "możliwe publiczne rozpowszechnianie bez zezwolenia" informacji ze śledztwa w sprawie przegłosowania przez PiS budżetu w 2016 r. w sali kolumnowej Sejmu. Sędzia rozpatrywał odwołanie posłów PO dotyczące umorzenia śledztwa w tej sprawie. Zarzut dotyczy otwarcia ogłoszenia orzeczenia dla dziennikarzy. 

Krystian Markiewicz ma natomiast zeznawać najprawdopodobniej jako świadek w obu tych sprawach. 

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej