Sprawę opisał w zeszłym roku „Fakt”. Dr hab. Tomasz Panfil, historyk IPN w Lublinie, wykładowca Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego i prezes Stowarzyszenia Trzy Kropki, otrzymał 150 tys. zł z Ministerstwa Spraw Zagranicznych na organizację w Wielkiej Brytanii trasy śpiewającego o "żołnierzach wyklętych" zespołu Contra Mundum.

Muzycy zagrali dwa zamiast trzech koncertów, frekwencja na nich była bardzo niska, a pieniądze zniknęły. Kiedy „Fakt” ujawnił nieprawidłowości w rozliczeniach stowarzyszenia, Panfil przestał być jego prezesem. Ale to nie koniec sprawy. Bo MSZ chce odzyskać pieniądze – informuje „Fakt”.

Ministerstwo idzie do sądu

Biuro prasowe ministerstwa potwierdziło to w rozmowie z „Wyborczą”: – Uprzejmie informujemy, że z uwagi na nieprawidłowości w wykonaniu przez stowarzyszenie Trzy Kropki umowy dotacji ministerstwo podjęło, stosownie do obowiązujących przepisów prawa i umowy, decyzję o rozwiązaniu zawartej umowy i zwróciło się do Prokuratorii Generalnej RP z prośbą o przejęcie zastępstwa procesowego.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej