Michal Wilgocki: Tematem numer 1 dzisiejszej konwencji Koalicji Obywatelskiej jest akces Barbary Nowackiej. Została ciepło przyjęta przez koalicjantów, ale część lewicy krytykuje ją za zdradę ideałów. Kto na tym ruchu zyska bardziej - Nowacka czy Grzegorz Schetyna?

Prof. Antoni Dudek: W wymiarze krótkoterminowym to Schetyna zrobił świetny interes, a Nowacka - przeciętny. Kluczowe jest teraz to, co jej środowisko dostanie na listach wyborczych w wyborach samorządowych i kolejnych. Czy zaistnieje w samorządzie i europarlamencie, czy roztopi się w PO i nic z niej nie zostanie, tak jak za chwilę nic nie zostanie z Nowoczesnej.

Jest to też pytanie o przyszłość lewicy w ogóle. Wiąże się z fundamentalnymi diagnozami, czym są w istocie rządy PiS. Jeżeli przyjmiemy, że to rządy normalnej prawicowej partii, która wygrała wybory, a za chwilę może je przegrać, rację mają ci, którzy krytykują Nowacką. Bo zaburzyła lewicową tożsamość i utrudnia budowanie silnej lewicy.

Pozostało 81% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej