W efekcie likwidacji gimnazjów we wrześniu 2019 r. do szkół średnich (liceów, techników i branżówek) pójdzie nie zwyczajowe 350 tys., ale aż 726 tys. nastolatków. Ta kumulacja roczników dotknie obecnych uczniów klas trzecich gimnazjów oraz ósmych wydłużonych podstawówek (w tej grupie jest kilkadziesiąt tysięcy dzieci, które naukę zaczęły jako sześciolatki).

To oznacza, że w klasach pierwszych za rok będą uczyć się 14-, 15- i 16-latkowie.

Ci po gimnazjum zaczną naukę w liceum trzyletnim, a po podstawówce – w czteroletnim (o rok dłuższa będzie też nauka w technikach, które znów będą pięcioletnie). W związku z tym dla tych dwóch grup nastolatków szkoły będą musiały przeprowadzić osobną rekrutację – uczniowie będą też po innych egzaminach. Gimnazjaliści zdadzą ich pięć lub sześć (język polski, historia oraz wiedza o społeczeństwie, matematyka, przedmioty przyrodnicze, język obcy na poziomie podstawowym i – opcjonalnie – jako szósty egzamin – na poziomie rozszerzonym), absolwenci podstawówek rozwiążą tylko trzy arkusze (z języka polskiego, matematyki i języka obcego).

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej