O sytuacji osób LGBT (o innej orientacji niż heteroseksualna) z niepełnosprawnościami polskie organizacje pozarządowe alarmowały już pod koniec marca. W przygotowanym wówczas raporcie zwracały m.in. uwagę na stosowanie tzw. terapii reparatywnych, czyli takich, które rzekomo mają leczyć homoseksualizm. Tego typu terapie propagują w Polsce ośrodki związane z Kościołem katolickim.

Krytykują je jednak specjaliści. W 2016 r. Polskie Towarzystwo Seksuologiczne wydało stanowisko, w którym wprost przestrzegało, że terapie reparatywne są "niezgodne ze współczesną wiedzą na temat seksualności człowieka" i "mogą zaowocować poważnymi niekorzystnymi skutkami psychologicznymi dla osób poddawanych tego typu oddziaływaniom”.

Osoby LGBT z niepełnosprawnościami są podwójnie dyskryminowane

Na początku marca o zaprzestanie niebezpiecznej dla zdrowia psychicznego terapii konwersyjnej zaapelował po raz pierwszy do krajów członkowskich Parlament Europejski. Rezolucji sprzeciwiło się wówczas 25 Polaków - przede wszystkim europosłów PiS. Niecały miesiąc później Polska została upomniana w tej samej sprawie przez ONZ. ONZ poruszyła także na swoim forum raport na temat sytuacji osób LGBT z niepełnosprawnościami przygotowany przez polskie organizacje pozarządowe.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej