Dwa podobne do siebie pozwy wpłynęły do Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego. Cesarza i Siuchnińskiego reprezentują adwokaci związani z Inicjatywą Wolne Sądy. Obaj sędziowie ukończyli 65 lat i byli w grupie 14 sędziów, których na początku lipca dotknęła czystka. Prezydent Duda przeprowadził ją, obniżając sędziom w swojej ustawie wiek przejścia w stan spoczynku z 70 do 65 lat. 4 lipca najstarsi sędziowie zostali wysłani na przymusową emeryturę. Ustawie nie podporządkowała się prof. Małgorzata Gersdorf, która nadal jest pierwszym prezesem SN, bo konstytucja gwarantuje jej kadencję do 2020 r.

Cesarz i Siuchniński chcą, by SN stwierdził, że ich stosunek służbowy nie wygasł 4 lipca, lecz trwa nadal. Inaczej mówiąc, że wciąż są czynnymi sędziami Sądu Najwyższego. – Obaj skorzystali z powództwa o ustalenie stosunku prawnego, które pozwala na usunięcie stanu niepewności prawnej – poinformował rzecznik SN sędzia Michał Laskowski. Każdy „może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego, gdy ma w tym interes prawny” – mówi przywołany przez sędziów art. 189 kodeksu postępowania cywilnego.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej