Późną jesienią 2013 r. gośćmi jednego z licznych o tej porze roku przyjęć opłatkowych są Stanisław Kostrzewski, ówczesny skarbnik PiS i bliski współpracownik prezesa Kaczyńskiego, oraz Marek Falenta, biznesmen z branży węglowej. Falenta przychodzi na imprezę specjalnie po to, by spotkać tam Kostrzewskiego. Ma zamiar przekazać mu ważną wiadomość: przed zbliżającymi się wyborami chce zaoferować nagrania, które kompromitują najważniejszych polityków rządu Donalda Tuska.

Pozostało 93% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej