Taner Kilic został aresztowany w czerwcu 2017 r. Przedstawiono mu zarzut udziału w organizacji terrorystycznej. Mężczyzna miał być powiązany z mieszkającym w Stanach Zjednoczonych islamskim duchownym Fethullahem Gülenem, który jest oskarżany przez tureckie władze o organizację nieudanego zamachu stanu w 2016 roku.

Amnesty International komentowała rok temu, że zatrzymanie Kilica było próbą uciszenia krytyków tureckiego prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Był to ponury rok strachu i nienawiści - Amnesty International przedstawiła swój raport za 2017 r.

Kiedy w środę zapadła decyzja o zwolnieniu Kilica, Amnesty International - przypomina BBC - odniosła się do niej ostrożnie, bo podjętą w styczniu na drugi dzień zmieniono.

Teraz nowy sekretarz generalny Amnesty International Kumi Naidoo nie kryje radości: - Cieszymy się z tej wiadomości. Dotarcie do tego punktu, w którym teraz jesteśmy, było poprzedzone trwającą ponad rok kampanią i okupione wysiłkiem. Ale Taner wreszcie został uwolniony i bezpiecznie wraca w ramiona swojej żony i córek - komentuje.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej