O tym, że Mariusz Muszyński, wiceprezes TK, sędzia dubler i były pracownik Urzędu Ochrony Państwa i Agencji Wywiadu, stara się o miejsce w Izbie Dyscyplinarnej SN, pisaliśmy jako pierwsi w ubiegłym tygodniu. Z naszych ustaleń wynika, że zgłoszenie kandydatury wiceprezesa TK było nietypowe: do Krajowej Rady Sądownictwa wpłynęło z Ministerstwa Sprawiedliwości. Żaden inny kandydat nie mógł liczyć na podobną przysługę ze strony rządowego resortu. Spróbowaliśmy rozwiązać tę zagadkę.

Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej