Ewa Ivanova: Sąd Najwyższy w czwartek zadał pytania Trybunałowi Sprawiedliwości UE. Zawiesił też skutki kilku przepisów znowelizowanej przez PiS ustawy dotyczących czystki sędziów w SN. Czy dokonał w ten sposób „sędziowskiego rokoszu” albo złamał prawo, jak mówią niektórzy politycy związani z PiS?

Prof. Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego: Nic podobnego. Sędziowie wykonują swoje obowiązki wynikające z prawa europejskiego. Rebelii dokonują raczej ci, którzy właśnie mówią o sędziowskim rokoszu.

Pozostało 88% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej