Liderami list SLD do sejmików wojewódzkich zostali byli posłowie, którzy od porażki wyborczej z 2015 r. pozostają poza polityką. To wypróbowana gwardia: Jerzy Wenderlich, Tadeusz Iwiński, Marek Balt, Zbigniew Zaborowski, Leszek Aleksandrzak, Stanisław Wziątek czy Małgorzata Szmajdzińska. Radnym na Mazowszu chce zostać szef partii Włodzimierz Czarzasty. I będzie to jego debiut w wyborach. Liderami sejmikowych list będą też Katarzyna Piekarska, były sekretarz generalny Krzysztof Gawkowski i Paweł Deresz. – Idziemy z grubej rury – wyjaśnia sytuację polityk z władz Sojuszu.

CZYTAJ TAKŻE:  Włodzimierz Czarzasty na konwencji SLD: Wracamy!

– Wybory samorządowe to preludium do odbierania PiS-owi Polski w kolejnych kampaniach – tłumaczy Sebastian Wierzbicki, szef SLD w stolicy. Inny działacz wyjaśnia, że partia postanowiła wziąć polityczną konkurencję sposobem. Według koncepcji, która wykuwała się w siedzibie Sojuszu przy Złotej w Warszawie, rozpoznawalne nazwiska mają zachęcić lewicowego wyborcę, by wyszedł z domu i zagłosował.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej