Krajowa Rada Sądownictwa póki co nie podała do wiadomości publicznej nazwisk pretendentów do Sądu Najwyższego. Na liście, do której dotarła „Wyborcza”, jest m.in. Mariusz Muszyński, wiceprzewodniczący i szara eminencja obecnego Trybunału Konstytucyjnego. Według naszych informacji Muszyński chce orzekać w Izbie Dyscyplinarnej. Wysłaliśmy do Trybunału Konstytucyjnego pytania o przyszłość sędziego dublera – na razie bez odpowiedzi. Rzecznik KRS Maciej Mitera nie odbiera telefonu.

Muszyński był wielokrotnie opisywany na łamach „Wyborczej”. Ujawniliśmy m.in. że w latach 90. był czynnym oficerem Zarządu Wywiadu UOP, a potem Agencji Wywiadu, skąd odszedł w niejasnych okolicznościach. Zgłaszając się do Trybunału Konstytucyjnego, zataił przed Sejmem swoją przeszłość w służbach specjalnych. W 2015 r. został tzw. „sędzią dublerem”, tzn. objął już obsadzone stanowisko sędziowskie. Od lat jest mocno zaangażowany po stronie PiS. Gdy zmarł znienawidzony przez tę partię prof. Władysław Bartoszewski, Muszyński na Twitterze napisał, że „los uśmiecha się do Polaków”. W Trybunale Muszyński sprawuje faktyczne rządy. Wyznacza m.in. składy do spraw, na których zależy władzy; media opisują, że zastrasza personel, a gościem w jego gabinecie bywa koordynator służb specjalnych, Mariusz Kamiński.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej