Sprawa dotyczy czwartkowych wydarzeń przed Pałacem Prezydenckim, gdzie odbył się protest przeciwko PiS-owskim zmianom w sądownictwie. Policja użyła wobec demonstrujących gazu, ale podkreślała, że jako pierwszy zrobił to ktoś z tłumu, a reakcja była „adekwatna do zagrożenia” dla funkcjonariuszy.

W sobotę organizacja Amnesty International wydała oświadczenie, w którym wezwała: „Polskie władze muszą przeprowadzić szybkie, bezstronne, niezależne i skuteczne postępowanie wyjaśniające w sprawie zarzutów o stosowanie chemicznych środków drażniących przez policję przeciwko protestującym w nocy z 26 na 27 lipca”.

Jak podkreśliła AI, organa ścigania „muszą powstrzymać się od stosowania takiej taktyki zabezpieczania demonstracji”, gdyż jest to niezgodne z prawem międzynarodowym i standardami praw człowieka. Z zebranych przez organizację informacji wynika, że drażniące substancje chemiczne zostały rozpylone „bezpośrednio na protestujących i bez uprzedniego ostrzeżenia”. AI wezwała policję do niestosowania podobnych środków w czasie pokojowych protestów.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej