Zgodnie z przepisami zgodę na podsłuch na etapie śledztwa może wydać sąd – to zgoda pierwotna. Po inwigilację można sięgać tylko w razie tzw. przestępstw katalogowych, czyli najcięższych i wprost wymienionych w ustawach dotyczących policji czy służb specjalnych. To np. udział w zorganizowanej grupie przestępczej, zabójstwo, zamach na prezydenta czy ciężki uszczerbek na zdrowiu.

SN: Władza prokuratora musi być ograniczona  

Na wniosek Ministerstwa Sprawiedliwości parlament wprowadził jednak od kwietnia 2016 r. do kodeksu postępowania karnego art. 168b. Pozwala on prokuratorowi zdecydować o szerszym wykorzystaniu podsłuchów, niż przewidywała to zgoda pierwotna sądu, czyli co do innych osób lub co do innych przestępstw (to zgoda wtórna). Przykładowo, jeśli sąd zgodził się na podsłuch w przypadku zorganizowanej grupy przestępczej, to prokurator mógł wykorzystać podsłuch nie tylko na dowód udziału oskarżonych w tejże grupie, ale też na dowód kradzieży z włamaniem, choć przy tego rodzaju przestępstwach nie można stosować kontroli operacyjnej.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej