„Mamy wielką nadzieję, że tym razem sąd w obliczu niepodważalnych argumentów wyda jednoznaczny wyrok, który doprowadzi do wpisania naszego Kościoła do rejestru Kościołów i związków wyznaniowych” - pisali przedstawiciele Kościoła Latającego Potwora Spaghetti przed piątkową rozprawą. Jak jednak poinformowali, Naczelny Sąd Administracyjny oddalił ich skargę na odmowną decyzję resortu spraw wewnętrznych.

Władza: Bo tylko parodiują chrześcijaństwo

Batalia o rejestrację KLPS trwa od lat. O wpis do rejestru Kościołów i innych związków wyznaniowych zwolennicy Latającego Potwora wystąpili jeszcze w lipcu 2012 r. Ówczesne Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji odmówiło. Powód? Zgodnie z ustawą o gwarancjach wolności sumienia i wyznania zarejestrowana może zostać jedynie wspólnota religijna „tworzona w celu wyznawania i szerzenia wiary religijnej”. Tych wymogów - według ministerstwa - polscy pastafarianie nie spełniali.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej