W środę PiS nie poparł autorskiego pomysłu Dudy, który w 10-11 listopada w referendum konsultacyjnym chciał zadać Polakom dziesięć pytań o ustrój państwa czy zasady wyborów. – Ani razu nie daliśmy prezydentowi nadziei, że poprzemy jego propozycję. Krytycznie wypowiadał się nawet prezes Kaczyński, co było jasnym sygnałem, w którą stronę pójdziemy – mówi nam polityk z obozu władzy.

Twarzą pałacowego projektu został prezydencki minister Paweł Mucha. To on przekonywał w środę senatorów, nawet tych opozycyjnych, do idei referendum.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej