Wydane w środę rano postanowienie SN oznacza, że ubiegłotygodniowy wyrok Trybunału Konstytucyjnego, dopuszczający ułaskawienie przed prawomocnym skazaniem, nie ma znaczenia dla sprawy dwóch posłów PiS. Dzisiaj Kamiński i Wąsik jako ministrowie nadzorują służby specjalne, a Kamiński jest też wiceprezesem partii rządzącej.

Trybunał ma wydać drugi wyrok

SN miał rozstrzygnąć wniosek o odwieszenie ich procesu dotyczącego licznych nadużyć, których jako szefowie CBA dopuścili się podczas operacji specjalnej w 2007 r., zwanej aferą gruntową. Kontynuowania procesu domagali się pełnomocnicy polityków (m.in nieżyjącego lidera Samoobrony Andrzeja Leppera, wtedy wicepremiera i ministra rolnictwa), pokrzywdzonych działaniami Kamińskiego i Wąsika.

Sąd stwierdził, że sprawy nie można na razie kontynuować, bo na przeszkodzie stoi brak stanowiska TK. Trybunał cały czas nie wyznaczył terminu rozpatrzenia wniosku marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego, który pytał, czy Sąd Najwyższy ma kompetencje do orzekania w tej sprawie, skoro w 2015 r. Kamińskiego i Wąsika ułaskawił prezydent Andrzej Duda.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej