Krajowa Rada Sądownictwa od wtorku obraduje na swoim lipcowym posiedzeniu. Do piątku jej członkowie mają zaopiniować wnioski najstarszych sędziów Sądu Najwyższego, co umożliwi prezydentowi kontynuację trwającej tam czystki na podstawie znowelizowanej ustawy o SN.

Nie wsparła Gersdorf, dostała wsparcie

Na razie jednak Rada skupiła się na swoim podstawowym zadaniu, czyli ocenie przyszłych sędziów i asesorów. KRS wyłania najlepszych kandydatów i przedstawia ich do powołania głowie państwa.

Warunki, które powinni spełnić kandydaci, określają przepisy. Przyszły sędzia m.in. powinien być nieskazitelnego charakteru. W środę okazało się, że wymogi ustawowe to za mało. KRS badała dodatkowe kryteria, o których nie wspominają przepisy: prawomyślność i „niedonoszenie na Polskę”. Wyznaczyła je zasiadająca w Radzie z ramienia Sejmu posłanka PiS Krystyna Pawłowicz. Sędziowie KRS – do Rady wbrew konstytucji wybrali ich posłowie PiS i Kukiz’15 – nie protestowali.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej