To pierwszy tak poważny protest przeciwko obecnej władzy największego w Polsce związku zawodowego policjantów.

„Nie zgadzamy się na trwające od wielu lat lekceważenie naszego zaangażowania i poświęcenia służbie innym. Domagamy się prawa do godnego życia i zapewnienia przyszłości naszych rodzin i najbliższych. Uważamy, że za naszą służbę należą się nam godziwe warunki jej pełnienia i wynagrodzenia” – apeluje Rafał Jankowski, przewodniczący Niezależnego Samorządowego Związku Zawodowego Policjantów.

Swoje postulaty funkcjonariusze już w marcu przedstawili szefowi MSWiA Joachimowi Brudzińskiemu. Bez odzewu.

– A przecież my chcemy tylko tego, co nam PiS obiecał w kampanii wyborczej – mówią mundurowi. Wśród postulatów są m.in. pełnopłatne zwolnienia lekarskie. W czerwcu 2014 r., za rządów PO-PSL, weszła w życie ustawa zmniejszająca wynagrodzenie mundurowych na chorobowym do 80 proc. pensji. Tym samym zrównano ich w uprawnieniach z cywilami.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej