Do piątku 6 lipca Piotr Kolanowski pracował w Departamencie Uroczystości Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych. Jak wynika z przeglądu jego aktywności, w latach 2016-18 zajmował się głównie jeżdżeniem po kraju i wręczaniem odznaczeń weteranom wojennym (przeważnie tym z kręgu antykomunistycznego podziemia) i działaczom opozycji z czasów PRL. Na uroczystościach występował jako pełnomocnik szefa UKiOR Jana Kasprzyka.

Urzędnika antysemitę „ponosiło” wiele razy

W ostatnią niedzielę Kolanowski zdenerwował się wypowiedzią Szewacha Weissa, b. ambasadora Izraela w Polsce, który w radiu zakwestionował treść wspólnego oświadczenia premierów Polski i Izraela Mateusza Morawieckiego i Beniamina Netanjahu. Swoją frustrację Kolanowski wyraził w krótkich słowach. „Temu parchowi już dziękujemy. Grał rolę ‘przyjaciela Polski’, aż doszło do pieniędzy i wyszło szydło z worka...” – napisał o Weissie.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej