Przed kryzysem politycznym wywołanym przez PiS do Trybunału Konstytucyjnego wpływało rocznie około 500-600 spraw (np. w 2014 r. – 530, w 2015 r. – 632). Gdy w 2016 r. Sejm kolejnymi ustawami dokonał demontażu tej instytucji, liczba wnoszonych spraw zmniejszyła się do 360. „Po powołaniu niezgodnie z prawem na stanowisko prezesa TK Julii Przyłębskiej spadek zaufania do tej instytucji znacząco się pogłębił. W 2017 r. do TK wniesiono jedynie 282 sprawy” – wskazuje w raporcie zespół ekspertów prawnych Fundacji im. Stefana Batorego. Spadły także wyniki samego Trybunału. W latach 2014-15 liczba wydanych orzeczeń wynosiła odpowiednio 119 i 173. Natomiast w latach 2016-17 TK wydał odpowiednio 99 i 88 orzeczeń.

Prokuratura co raz słabsza

Od marca 2016 r. prokuraturą zarządza Zbigniew Ziobro, polityk pełniący funkcję prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości. Efekt? Z raportu stowarzyszenia Lex Super Omnia wynika, że koszty funkcjonowania prokuratury wzrosły w 2017 r. o ponad pół miliarda złotych. Najbardziej skorzystała na tym prokuratorska centrala. Prokuratura generalna w 2015 r. realizowała wydatki na poziomie 92,3 mln zł, a jej sukcesorka za czasów „dobrej zmiany”, czyli Prokuratura Krajowa, wydała ponad 171 mln zł więcej.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej