W sobotę w jednym z hangarów na Okęciu hołubce wycinał zespół „Mazowsze”, na sali byli ważni politycy PiS, galę transmitowała TVP, a specjalny list przysłał premier Mateusz Morawiecki. „Umieszczenie na kadłubach konturów Polski oraz biało-czerwonej flagi jest wyrazem zaangażowania PLL LOT w misję promowania naszego kraju i dumy z jego niepodległości. Wszędzie tam, gdzie polecą te samoloty – a obsługiwać będą połączenia średnio- i długodystansowe – przypominać będą, że Polska to kraj silny, szanujący swe dziedzictwo, a także odważnie patrzący w przyszłość. Samoloty te staną się ambasadorami naszej niepodległości. Ambasadorami Polski rozwoju” – napisał szef rządu.

Dlaczego w tym samym czasie odwołano lot do Toronto

Jednym z bohaterów uroczystości był nowiutki Boeing 787 Dreamliner, pomalowany w specjalne, biało-czerwone barwy. Według Radia ZET to właśnie ta maszyna miała lecieć do Toronto, ale rejs odwołano z powodu uroczystości. Prawie 300 osób czekało na niego w hali lotniska im. Chopina.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej