Rządowa nowelizacja ustawy o IPN wpłynęła do Sejmu w środę rano z – jak zaznaczył marszałek Marek Kuchciński – prośbą, by potraktować ją jako „projekt pilny”. Tak też została potraktowana. W mniej niż dwie godziny posłowie PiS zebrani na nadzwyczajnym posiedzeniu Sejmu przeprowadzili trzy czytania i przegłosowali projekt. Po południu to samo zrobił Senat. Za przyjęciem ustawy było 76 senatorów. Jeden zagłosował przeciw i jeden się wstrzymał.

Skąd to rekordowe tempo?

Pozostało 92% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej