W Warszawie protestujący spotkają się o godz. 19 przed przedstawicielstwem Komisji Europejskiej przy ul. Jasnej. 

W sprawie Sądu Najwyższego do KE apelowali m.in: Lech Wałęsa, Konferencja Ambasadorów RP, 160 organizacji pozarządowych, Towarzystwo Dziennikarskie, European Civic Forum, Hungarian Civil Liberties Union (HCLU), Europejska Partia Ludowa, szefowie największych frakcji Parlamentu Europejskiego, Naczelna Rada Adwokacka i byli prezydenci, premierzy, szefowie MSZ. Liczą oni, że Komisja skorzysta ze swojego prawa i wniesie do Trybunału Sprawiedliwości sprawę o złamanie przez Polskę zobowiązań traktatowych.

Co może zrobić Komisja?

Komisja już skorzystała z takiej możliwości przy reformie sądów powszechnych autorstwa PiS. Na skutek skargi polski rząd szybko wycofał się z dyskryminacji kobiet sędziów wysyłanych na emeryturę szybciej od mężczyzn.Tym razem argumentem jest naruszenie zasady nieusuwalności sędziów. 

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej