Krajowa Rada Sądownictwa trzydniowe obrady zaczęła w środę od rozpatrywania wniosków osób starających się o stanowiska sędziowskie. To jej podstawowe zadanie. KRS decyduje o nominacjach do wszystkich sądów w kraju, wnioskując do prezydenta o powołanie konkretnych osób na poszczególne miejsca.

W środę członkowie Rady zajmowali się zgłoszeniami m.in. sędziów starających się o miejsca w sądach administracyjnych i postanowili wezwać ich na przesłuchanie. Ale jednocześnie musieli umorzyć postępowania aż 21 osób, które poinformowały, że wycofują z KRS swoje wnioski o powołanie na urząd sędziego.

Wiceszef Rady i przedstawiciel prezydenta w KRS sędzia Wiesław Johann przez 10 minut odczytywał nazwiska niedawnych kandydatów. Wśród nich było m.in. ośmioro sędziów sądów rejonowych. Rezygnowali ze starań o awans do sądów okręgowych we Wrocławiu, Olsztynie, Bydgoszczy, Lublinie, Poznaniu czy Szczecinie. Wnioski wycofali również asystenci sędziów, referendarze, adwokaci, radczyni prawna czy jeden prokurator. Wszyscy wcześniej chcieli zostać sędziami sądów rejonowych, ale zmienili zdanie.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej