Ziemiec to jedyny prezenter i jeden z nielicznych dziennikarzy, którzy pozostali w „Wiadomościach” po czystkach przeprowadzonych na początku 2016 r. przez PiS. W lutym tamtego roku Ziemiec informował, że grafolog potwierdził autentyczność podpisu Lecha Wałęsy w dokumentach z teczki tajnego współpracownika „Bolka”, prowadzonej przez komunistyczne służby bezpieczeństwa. Nie była to prawda, za co dziennikarz przeprosił w mediach społecznościowych, ale w „Wiadomościach” sprostowania nie było. To Ziemiec prowadził też „Wiadomości”, gdy pojawiła się w nich kłamliwa infografika dotycząca nagród dla ministrów rządu Beaty Szydło i samej premier. Nigdy w historii III RP ministrowie i szef rządu takich nagród nie dostali. W materiale „Wiadomości” zestawiono je więc z wysokością premii dla wiceministrów i innych członków rządu PO-PSL, i to wypłaconych w ciągu ośmiu lat. Miało to przekonać widzów, że poprzednicy PiS byli nieporównanie bardziej rozrzutni.

Pozostało 82% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej