Kanclerz Angela Merkel, nawiązując do naruszania przez rząd PiS praworządności, rok temu mówiła, że w tej sprawie „nie można trzymać języka za zębami”. Prezydent Steinmeier w Warszawie wybrał język perswazji, chcąc uzmysłowić gospodarzom, że ograniczając niezależność sądów, igrają z ogniem. Przypomniał, że suwerenność krajów Unii Europejskiej opiera się na demokracji i praworządności. – Jesteśmy suwerenni, bo postępujemy zgodnie z wartościami i zasadami, które sami dla siebie ustanowiliśmy.

Pozostało 86% tekstu
Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej