W zeszłym tygodniu „Fakt” opublikował zwierzenia Izabeli Pek. Ogłosiła, że łączyły ją „intymne relacje” z Piętą, który publicznie przedstawia się jako przykładny ojciec i mąż. Skarżyła się, że została przez posła porzucona, i opowiedziała, jak Pięta załatwiał jej pracę w różnych spółkach skarbu państwa. Pisał do Pek m.in. tak: „W Płocku jest Orlen i jeżeli dostaniesz tam pracę, to pójdziesz tam pracować. Rozmawiałem. Jeżeli powiedzą, że masz zgłosić się, to zgłosisz się i będziesz pracować.

Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej