– W PiS boją się, że to wypłynie jako powoływanie się przez Kornela na wpływy u syna i nakłanianie go do ratowania GetBacku. Premier Mateusz Morawiecki był o to pytany w wąskim kręgu wysokich polityków PiS. Zbagatelizował sprawę, powiedział, że ojciec nie zrobił niczego nagannego – mówi nam jeden z informatorów.

Inny rozmówca dowodzi, że „aktywność ojca premiera po stronie GetBacku może być wykorzystana w partyjnej walce wewnętrznej”, która jest coraz ostrzejsza, bo przedłuża się pobyt prezesa Jarosława Kaczyńskiego w szpitalu.

Pozostało 82% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej