Trwający na terenie Sejmu protest rodziców i opiekunów osób z niepełnosprawnościami spowodował, że w zeszłym tygodniu Kancelaria Sejmu zdecydowała o odwołaniu zaplanowanego na 1 czerwca posiedzenia Sejmu Dzieci i Młodzieży.

Odbywający się od 1994 r. SDiM został dotąd odwołany tylko raz – w 1999 r., gdy przedłużyły się prace nad nową ustawą podatkową. Młodzieży obiecano wtedy nowy termin obrad, ale ostatecznie do posiedzenia nie doszło. Dlatego mimo zapewnień kancelarii, że Sejm zbierze się jesienią, młodzież postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce i zorganizować je zgodnie z planem – 1 czerwca.

Nowa inicjatywa: Parlament Dzieci i Młodzieży

Młodzież zawiązała nową inicjatywę – Parlament Dzieci i Młodzieży (PDiM) – i chce, by jej posiedzenie odbyło się w murach Uniwersytetu Warszawskiego. Do udziału zaproszono wszystkich uczestników, którzy mieli przyjechać do Warszawy na SDiM. – Chęć udziału wyraziła młodzież o bardzo różnych poglądach politycznych, dlatego dziwi mnie zarzut marszałka, że chcemy upolitycznić tę imprezę – mówi Błażej Papiernik, w przeszłości marszałek młodzieżowego Sejmu i jeden z inicjatorów przeniesienia obrad.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej